Skorek
Skorek

Wybierając się zimą do lasu lub parku przyrodnik nastawia się, czy że może uda mu się zobaczyć jakieś ciekawe ptaki lub ssaki o zimowej aktywności. Z chęcią patrzymy w górę na korony drzew, gdzie uwijają się stada jemiołuszek lub gili, a po śniegu baraszkują gronostaje lub wydry. Jednak mało kto patrzy pod nogi – no bo i po co? Cóż ciekawego można znaleźć na śniegu. A właśnie tutaj, w tych niesprzyjających warunkach żyje wiele małych zwierzątek – owadów i pajęczaków. Naukowcy nazywają je odpowiednio krioentomofauną i krioarachnofauną. Spośród przedstawicieli tych przedziwnych zimowych stworzeń prawie wszystkie można obserwować w okresie od grudnia do marca – ale na pewno większości z nich nie zobaczymy w miesiącach letnich.

            Wiele osób może zadać sobie pytanie skąd się wzięły te przedziwne stworzenia i dlaczego rozwijają się i odbywają gody w tak niesprzyjających warunkach, kiedy maja do dyspozycji piękne, ciepłe i słoneczne miesiące: maj, czerwiec czy lipiec? Odpowiedź jest bardzo prosta – większość z tych gatunków są to relikty polodowcowe – ich o wiele liczniejsi krewni zamieszkują tereny podbiegunowe, gdzie w okresie letnim temperatura podnosi się do około zera stopni, w związku z tym nasi przedstawiciele tych zwierząt odczuwaj Polską zimę (zwłaszcza jej ciepłe i słoneczne dni) jak lato w rejonach podbiegunowych.

            Wszystkie kriobezkręgowce można podzielić na trzy grupy.

            Pierwszą z nich stanowią chionobionty reprezentowane przez gatunki o wąskich spektrach przystosowawczych i występujących wyłącznie zimą. Charakteryzują się one licznymi przystosowaniami do surowych warunków atmosferycznych, między innymi takimi, które nie pozwalają ich ciałom zamarzać. Co ciekawsze większość chionobiontów obumiera w temperaturze kilku stopni po wyżej zera. W toku ewolucji zwierzęta te dążyły do zmniejszenia powierzchni ciała wystawionej na utratę ciepła, stąd większość gatunków jest bardzo mała (nie przekraczają kilku milimetrów) i bezskrzydła. Do typowych owadów z tej grupy należą pośnieżki z rzędu wojsiłek. W ciepłe i słoneczne dni, gdy temperatura oscyluje w okolicach zera można spotkać dwóch przedstawicieli tych owadów. Są to zwierzęta bardzo wiotkie i delikatne, poruszające się najczęściej skokami po śniegu. Innymi chionobiontami są niektóre muchówki – jak przedstawiciele ponowców należących do rodziny kreślowatych  oraz błonkówki należące do galasówek. Większość chionobiontów aby nie zamarzać wytwarza glicerol krążący w hemolimfie, który obniża temperaturę jej krzepnięcia o kilka stopni.

            Drugą grupą kriobezkręgowców są chionofile - gatunki, które pojawiają się w zimie, ale występują także w innych porach roku, są one odporne na mróz ale nie wykształciły przystosowań morfologicznych do niskich temperatur. Najpospolitszymi chionofilami są z pewnością larwy chrząszczy z rodziny omomiłków, a szczególnie omomiłka szarego. Cechą charakterystyczną tego owada jest fakt, iż na śniegu pojawiają się regularnie jego larwy, a formy dojrzałe spotykamy latem od czerwca do sierpnia. Larwy omomiłków są największymi owadami jakie spotykamy na śniegu – ich wielkość może dochodzić nawet do 2 cm. W dawnych czasach, masowe pojawy czarnych, jakby aksamitnych larw na śniegu uważano jako zapowiedź nadchodzących klęsk, chorób, wojen i innych nieszczęść znanych zapewne tylko w średniowieczu czy nieco późniejszych epokach. Innymi owadami z grupy chionofili są niektóre motyle z grupy miernikowców, zwłaszcza przedzimki i zimowki – ich formy dorosłe spotyka się w listopadzie i grudniu, a larwy żerują w miesiącach letnich. Ciekawą cechą jest bezskrzydłość samic, dzięki której nie tracą one energii na latanie a jedynie poświęcają ją w całości na wytworzenie potomstwa. Oprócz tych gatunków chionofile są licznie reprezentowane przez jeden gatunek chruścika – szczeciowłosa jesiennego oraz liczne muchówki z rodzin: ochotkowatych, pozmrokowatych i grzybiarkowatych. Masowo występują także skoczogonki – szczególnie jeden gatunek – pchlica śnieżna, która potrafi występować w ilości nawet tysiąca osobników na 1 metrze kwadratowym śniegu. Wygląda to wówczas tak jakby ktoś pokrył śnieg czarnym, ruchliwym „kocykiem”.

            Trzecią i ostatnią grupą owadów naśnieżnych są chionokseny - owady przypadkowe, niezwiązane swoim rozwojem ani fenologią z porą zimy. Najczęściej są to gatunki, które pod wpływem ciepłego, lutowego lub marcowego słońca wyszły z zimowych kryjówek pozażywać słonecznych kąpieli. Jako przykłady takich ciekawskich przedwiosennego słońca można podać: motyle - latolistka cytrynka z rodziny bielinkowatch czy rusałkę pawie oczko z rodziny rusałkowatych; chrząszcze z rodzin kusakowatych, ryjkowcowatych czy biedronkowatych. Często w ciepłe dni na śnieg wychodzą także skorki zwane potocznie szczypawkami.

            Tak więc chodząc na zimowe spacery warto popatrzyć pod nogi żeby zauważyć bardzo liczną faunę  naśnieżnych owadów. Wystarczy czasem się schylić i już można zobaczyć na śniegu czarne punkciki, które przy bliższym spotkaniu zaczynają się ruszać i okazują się żywymi stworzeniami, a nie jak podejrzewaliśmy okruszkami kory, fragmentami roślin czy maleńkimi grudkami ziemi.

Samiec motyla z rodzaju zimowek
Samiec motyla z rodzaju zimowek

Krótkoskrzydła samica motyla z rodzaju zimowek
Krótkoskrzydła samica motyla z rodzaju zimowek

Pająk
Pająk

Pchlica śnieżna, wielkość w porównaniu do płatka śniegu
Pchlica śnieżna, wielkość w porównaniu do płatka śniegu

Projekty
NFOŚiGW - logo Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska - logo
Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska
Projekty finansowane z Unii Europejskiej Lasy Państwowe - logo